Nosferatu – wampir legenda

Autor: Mirosław Skrzydło
17 września 2007

Mit wampira, nieśmiertelnego krwiopijcy, wywodzi się ze zbiorowej świadomości. Stanowi on ważny przejaw irracjonalizmu, sprzeciwiającego się racjonalizacji i mechanizacji, obecnie informatyzacji życia.

Pierwsza ekranizacja Nosferatu na podstawie kultowej powieści Brama Stokera - Drakula, powstała w 1921 roku. Zekranizowaniem tej książki, zajął się niemiecki reżyser Friedrich Wilhelm Murnau. Film ten wbrew wielu sporom, zalicza się do niemieckiego ekspresjonizmu.

Murnau stworzył w swym życiu ponad 20 filmów, z których prawie połowa nie zachowała się do dzisiejszych czasów. W ówczesnych latach wyznaczał on nowe kanony filmowe. Był to jeden z pierwszych filmów plenerowych, jakże odmienny od horrorów realizowanych w latach 20 i 30 poprzedniego stulecia, które kręcono wyłącznie w atelier.

Scenariusz Nosferatu - symfonii grozy niemal całkowicie jest wierny powieści Stokera. Wyjątek stanowi usunięcie postaci łowcy wampirów Van Heslinga. Z powodu konfliktu z rodziną pisarza, Murnau był zmuszony zmienić imiona bohaterów. Tytułowy Drakula nazywa się Nosferatu. Akcję przeniesiono z Londynu do jakiegoś bliżej nieokreślonego miasta w stylu lat 40-tych XIX wieku. Film kręcono zarówno w niemieckich miastach (Lubeka, Wismar, Luneburg), jak także w słowackich Karpatach (w filmie są zaprezentowane jako Transylwania - kraina wampirów).

Z postacią aktora odgrywającego rolę Nosferatu wiąże się pewna tajemnica. W czołówce filmu wymienia się Maxa Schrecka, który nie znajdował się w rejestrze niemieckich aktorów tamtych czasów. Schreck oznacza strach. Czyżby Max był w rzeczywistości wampirem? Być może cały mit o wampirach wcale nie jest wyssany z palca? Historia ta stała się tematem filmu, o czym w dalszej części artykułu.

Według Wernera Herzoga: Nosferatu Murnaua to najbardziej wizjonerski z niemieckich filmów. Przepowiada nazizm i potwierdza znaczenie kina, które przekreślone zostało w erze hitleryzmu. Trudno jest się nie zgodzić z tym stwierdzeniem.

Postać Nosferatu symbolizuje destrukcyjne zło, materialne ucieleśnienie śmierci. Pokonać go może tylko nadzieja na lepsze jutro, na zakończenie tego horroru. Ważnym ogniwem ostatecznego zwycięstwa nad Nosferatu jest poświęcenie własnego życia, w imię dobra, piękna i prawdy. Triadę Platońską w filmie reprezentuje Ellen, która de facto była głównym powodem przybycia Nosferatu do portowego miasteczka.

Dopiero w 1978 roku zrealizowano drugiego Nosferatu, jako hołd złożony osobie Murnaua. Dokonał tego wyżej wymieniony Werner Herzog, twórca takich filmów, jak m.in.: Stroszek, Zagadka Kaspera Hausera, Fitzcarraldo, czy Szklane Serce. W rolę tytułowego wampira, wcielił się doskonały Klaus Kinski. Nosferatu WampirKinski w filmie Herzoga reprezentuje smutek, agonię oraz cierpienie wampira. Jego pojawienie się nie powoduje całkowitego zwycięstwa śmierci. Owszem zadaje on ból innym, lecz czyni to ze świadomością wewnętrznej sprzeczności. Nie jest on jedynie nośnikiem czystego zła, ale także kryjącej się w nim samym dobroci. To właśnie ta dobroć, powoduje jego odrazę do własnych poczynań, własnej krwiożerczej natury oraz czyni go postacią tragiczną, nieustająco walczącą z samym sobą. Jakże tym samym Nosferatu przypomina nas samych. Przez ten zabieg, wampir staje się ponadczasową istotą ludzką, ponieważ wewnętrzny konflikt dwóch sprzecznych sił, jest wpisany w człowieczą naturę od początku naszego istnienia.

Werner Herzog w swym filmie podejmuje też dyskusje na temat nieśmiertelności. Nosferatu zmęczonym głosem stwierdza, iż śmierć nie jest najokrutniejsza, bo gorsze może być wieczne trwanie, niemożność śmierci. Burzy w ten sposób idealistyczny mit doskonałej istoty, dla której wieczne życie jest spełnieniem marzeń, czymś najdoskonalszym. Nieśmiertelność odbiera chęć do życia, przytłacza, powoduje pustkę i beznadziejność.

W 2000 roku E. Elias Merhige, mało znany amerykański scenarzysta, reżyser i producent wyreżyserował Cień Wampira, film opowiadający o powstaniu Nosferatu - symfonia grozy. Cień wampiraW rolę F. W. Murnaua wcielił się John Malkovich, a Maxa Schreka zagrał, równie dobry, jak Max Schrek, czy Klaus Kinski, Willem Dafoe. Murnau, jako niestrudzony, poszukujący prawdy wizjoner, pragnie stworzyć dzieło swego życia - makabryczny horror, który przerazi wszystkich widzów swym autentyzmem i realizmem. W tym celu do tytułowej roli zatrudnia prawdziwego, żyjącego w ruinach posępnego zamczyska, zaspokajającego swój niepohamowany głód krwią ptaków i szczurów, wampira. Zdjęcia mają być kręcone wyłącznie nocą, a dziwne zachowanie Schreka, Murnau tłumaczy członkom ekipy, niekonwencjonalnym stylem aktorskim tej postaci. Reżyser Nosferatu - symfonia grozy skrupulatnie kręci kolejne śmierci członków ekipy filmowej (aktorki Grety, producenta Gustava, operatora kamery Fritza). Na koniec wampir morduje samego Murnaua, a promienie słoneczne dostające się do pomieszczenia, unicestwiają przeklęte monstrum. Wszystko to zostaje uwieńczone na taśmie Murnaua.

Największą zasługą filmu są role głównych bohaterów. Zarówno Dafoe, jak i Malkovich doskonale wywiązali się z zadania. Dafoe, jako wampir jest nienasycony, przerażający, cierpiący. Natomiast Malkovich, jako Murnau jest urodzonym, szalonym geniuszem, który nie spocznie przed niczym, nawet przed śmiercią swych współpracowników czy własną, niestrudzenie realizując swój twórczy cel (stworzenie niepowtarzalnego arcydzieła).

Można pokusić się o stwierdzenie, że Nosferatu będzie istniał, dopóki homo sapiens będzie znajdował się w ustawicznej rozterce. Najlepszym przykładem ponadczasowości tej tragicznej postaci, jest ciągłe zainteresowanie filmami tego typu, w tym głównie wybitnym dziełem Murnaua oraz jego następcy Herzoga.

Zaprezentowane filmy są nie tylko kawałem dobrego kina, ale także punktem zapalnym, otwierającym dyskusję na temat życia wiecznego oraz psychicznej i duchowej dwoistości (dobra i zła, miłości i nienawiści, bycia z kimś i samotności) ludzkiej natury.



blog comments powered by Disqus