Recenzja książki "Szósta era"

23 sierpnia 2011

Gdybym miał wskazać najmocniejsze strony Szóstej ery to napocząłbym listę od narracji, która doskonale wręcz sprzyja wkraplaniu emocji prosto do żył czytelnika. Cichowlas poradził sobie naprawdę dobrze – książka rozkręca się powoli, lecz już po kilkudziesięciu stronach wierzga niczym rozjuszony byk i gna do celu z prędkością i nieustępliwością TGV.

Recenzuje Sir Alexander.





blog comments powered by Disqus