Recenzja gry "Dracula 3: The Path of the Dragon"
Francuskie studio producenckie Wanadoo kariery zbyt wielkiej w świecie nie zrobiło. Zresztą trudno się temu dziwić, popełniło ono jedynie kilka mniej lub bardziej udanych gier przygodowych, niewielu więc dziś o nim pamięta. W myśl zasady „mali mogą więcej”, ostatnimi czasy postanowiono jednak do produktów Wanadoo wrócić. Kontynuujące tradycję francuskiego przygodówkowania Kheops Studio zdecydowało się wydać trzecią część zapoczątkowanego przez Wanadoo cyklu Dracula. Czy warto było wskrzeszać krwiożerczego trupa? Zapraszam do przeczytania odpowiedzi na to pytanie.




