Recenzja książki "Felix Castor: Przebierańcy"
Mike Carey znoszony prochowiec zamienił na rosyjski szynel, rewolwer na flet, paskudnogębnych bandziorów na zombie i udręczone duchy, a wizyty w zadymionych knajpkach wypełnionych jazzem na rajdy po cmentarzach i kaplicach. Poza tym wszystko się mniej więcej zgadza: w Przebierańcach znalazło się miejsce dla pięknych kobiet w potrzebie oraz wyrafinowanej, a przy tym fascynującej roboty detektywistycznej.
Książkę zrecenzował Sir Alexander.




