DZIAŁY

SKLEP.GILDIA.PL

Habibi.
Data premiery rynkowej: 18 czerwca 2012>
Cena: 105,00 zł  140,00
Danielle Steel. Palomino.
Spodziewana premiera rynkowa minęła 10 maja 2012 - produkt powinien być dostępny w ciągu kilku dni.

Cena: 35,80 zł  39,80
C. S. Forester. Horatio Hornblower #3 - Z podniesioną banderą.
Data premiery rynkowej: 27 czerwca 2012>
Cena: 24,00 zł  29,99

BANNERY

kotwica FORUM GILDII HORRORU

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

O FILMACH...

O KSIĄŻKACH...

O GRACH...

O KOMIKSACH

ARCHIWUM NEWSÓW

Mechagodzilla w Ale Kino!

6 marca 2010

Godzilla atakuje! Ogromny postrach Japończyków, który na stałe zapisał się w zbiorowej wyobraźni ponownie zawita na antenę ale kino! Już w poniedziałek 8 marca kolejna odsłona cyklu „ale kino! vs. Godzilla” – premiera Godzilli kontra Mechagodzilli. To czternasty film studia Toho o radioaktywnym jaszczurze niszczącym wszystko na swojej drodze, ale często stającym w obronie ludzkości przed nieprzyjaciółmi z kosmosu. Tak będzie i tym razem, gdy pozaziemscy Simianie przeciwstawią Godzilli jednego z jej najbardziej niebezpiecznych wrogów – cybernetycznego klona Mechagodzillę.

W 1974 roku przypadał jubileusz dwudziestolecia obecności Godzilli na srebrnych ekranach. Na tę okazję wytwórnia Toho przygotowała film wyróżniający się spośród dotychczasowych odcinków serii dynamiczną muzyką rodem z amerykańskiego kina sensacyjnego, fabułą utrzymaną w podobnym tonie oraz świetnymi efektami specjalnymi. Te ostatnie jak zwykle dopracowano w najmniejszych szczegółach, ale i znacząco ulepszono. Godzilla kontra Mechagodzilla to także pierwsza produkcja, w której pojawia się Mechagodzilla, jeden z najbardziej niebezpiecznych wrogów atomowego potwora, wielokrotnie powracający w różnych wcieleniach sagi. Jest to zarazem jedyny przeciwnik, któremu kiedykolwiek udało się zabić Godzillę – dokonał tego w Godzilli kontra Mechagodzilli 2 z 1993 roku. W swoim wcieleniu w 1974 roku Mechagodzilla to robot skonstruowany przez pozaziemskich Simianów. Jego celem jest zabicie Godzilli, którego śmierć pozwoli najeźdźcom bez przeszkód podbić Ziemię. Na szczęście radioaktywny gigant nie jest osamotniony w walce – na pomoc przybywa mu opiekuńcze bóstwo Okinawy, król Shisa.

Miłośnicy filmów z Godzillą nie oczekują od swoich ulubionych produkcji skomplikowanej fabuły oraz głębi psychologicznej rodem z kina artystycznego. Dla wielu fanów zrodzonego z nuklearnej potęgi potwora liczą się przede wszystkim dobra rozrywka i spora ilość scen, w których kaskaderzy przebrani w gumowe stroje toczą boje pośród miniaturowych budynków. To właśnie te wspaniałe efekty specjalne są najbardziej charakterystycznym elementem serii. Przez japońską prasę zostały nazwane „suitmation” i – mimo dominującej pozycji komputerów we współczesnym kinie – Japończycy z Toho od blisko pięćdziesięciu lat konsekwentnie stosują ten sam wypróbowany sposób, tylko nieznacznie wspomagając się trikami cyfrowymi w ostatniej dekadzie. Paradoksalnie dodaje to ich filmom realizmu, do którego tak usilnie dążą mistrzowie z Weta Workshop czy Industrial Light And Magic, najpopularniejsi twórcy komputerowej magii. „Godzilli kontra Mechagodzilli broni się ze swoimi efektami specjalnymi do dziś, podczas gdy dzieła stworzone dekadę temu przy użyciu mocnego procesora często wydają się już anachroniczne. Człowiek przebrany w kostium zawsze pozostanie najbardziej realnym bytem zarejestrowanym na celuloidowej taśmie, pozostając bezkonkurencyjnym wobec zbioru zręcznie poukładanych pikseli.

Godzilla kontra Mechagodzilla, to jedyny film z cyklu „ale kino! vs. Godzilla”, w którym radioaktywny jaszczur jest obrońcą ludzkości. Dlatego możemy mu kibicować bez obaw i trzymać kciuki za to, by i tym razem pokonał swojego przeciwnika. To także okazja, by jeszcze raz przekonać się o tym, że nikt nie tworzy monster movies lepiej od Japończyków, mistrzów drobiazgowej miniaturyzacji i starannych kostiumów.




:: Źródło ::