DZIAŁY

SKLEP.GILDIA.PL

Asteriks - 27 - Syn Asteriksa.
Data premiery rynkowej: 5 marca 2012>
Cena: 15,00 zł  19,99
Star Wars Komiks - 43.
Data premiery rynkowej: 16 marca 2012>
Cena: 4,88 zł  6,50
Dziewczyna i murzyn.
Data premiery rynkowej: 27 lutego 2012>
Cena: 36,75 zł  49,00

BANNERY

kotwica FORUM GILDII HORRORU

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

O FILMACH...

O KSIĄŻKACH...

O GRACH...

O KOMIKSACH

ARCHIWUM NEWSÓW

Gildia > Gildia Filmu > Filmy > No-do. Wezwani > Od przybytku głowa boli...


Od przybytku głowa boli...

plakat filmu

Oryginalny tytuł filmu zapewne niewiele powie nieobeznanemu z historią Hiszpanii obywatelowi. Niezmiernie łatwo jednak jego genezę prześledzić. „No-do” jest kolokwialnym skrótem od hiszpańskiego Noticiarios y Documentales, propagandowych kronik i wiadomości, realizowanych na zlecenie rządu generała Franco, a także przez sześć kolejnych lat po śmierci dyktatora. Przepastne archiwa państwowej telewizji kryją w sobie też niejedną tajemnicę. Przynajmniej według twórców horroru No-do. Wezwani, którego artystyczne poszukiwania zahaczają o niesamowicie szerokie spektrum tematów: od nawiedzonego domu począwszy, poprzez okultyzm i teologię, aż do klasycznej opowieści o duchach. Groza czai się w magazynach należących do kościoła, tam bowiem trzymane są „no-do”, będące w stanie zatrząść posadami wiary katolickiej. Omawiany film daleki jest od szczeniackich „zamachów” na Watykan, a pojemny wątek religijny kryje w sobie znakomite możliwości intelektualne.

Zaczyna się prosto. Para, Franceska i Pedro, wprowadzają się do domu, który niegdyś był rezydencją jednego z dostojników kościelnych. W ogromnej posiadłości spokoju nie znajdują. Młoda kobieta dręczona jest przez koszmary związane z utratą córki, ma kłopoty ze snem, z trudem przychodzi jej codzienne funkcjonowanie. Wskazówki pozostawione przez reżysera nie pozostawiają złudzeń – w domu żeruje coś złego. Trop, pomimo że słuszny, nie jest jedynym. Trzecim bohaterem pierwszego planu jest bowiem ksiądz-terapeuta, Miguel. Dowiedziawszy się o udrękach małżonków, próbuje im pomóc, jednocześnie zatracając się w świecie kościelnych intryg i mistyfikacji.

Wielowątkowość No-do potrafi wzbudzić respekt. Fabuła rozgałęzia się w wielu kierunkach, przy czym ani na chwilę nie gubi myśli przewodniej. Widza zainteresowanego kościelnymi teoriami spiskowymi zachwycą zapewne koncepcje proponowane przez Quirogę. Szczególnie interesująca jest myśl o cudzie „złym”, dokonanym przez demona, będącym antytezą cudu „dobrego”. Miast uzdrawiać – przynosi choroby, ukojenie zamienia w szaleństwo. Ponadto reżyser ciekawie rozegrał wątek autotematyczny. Niektóre „no-do” zarejestrowano bowiem na taśmie „widzącej” zjawiska nadprzyrodzone, przez co kamera filmowa staje się urządzeniem z pogranicza metafizyki, zrzuca zasłonę pomiędzy światami – materialnym i duchowym.

Hiszpanie zdążyli już przyzwyczaić widza do niezwykłego wysmakowania wizualnego filmów z Półwyspu Iberyjskiego. Nie inaczej jest w No-do. Dzieło Eliego Quirogi pod względem realizatorskim znacznie przewyższa hollywoodzkiej średnią. Bogactwo plastyczne filmu opiera się głównie na pomysłach zaczerpniętych ze stylistyki wspomnianych już „no-do”. Obraz przeskakuje nagle z sepii do pełnej palety barw, widzimy niedoskonałości taśmy, oglądamy sfingowane materiały z lat czterdziestych.

Z drugiej strony No-do nie sprawdza się jako horror. Można film Quirogi opisać słowami: miszmasz zapożyczeń, scen jakich wiele, ograne tematy. Wydaje się nawet, że wszystkie te pokłady grozy są filmowi zupełnie niepotrzebne, wręcz przeszkadzają. Sama intryga mająca odkryć przez widzem kościelne tajemnice jest wystarczającym materiałem. No-do staje się dziełem przesadnie barokowym, w dwóch godzinach zamknięto niezliczone rozwiązania formalne i myślowe. Od przybytku głowa wreszcie zaczyna boleć, a film nużyć. Brak mu dynamiki, po projekcji wolno widzowi tęsknić nawet do ogranych jump-scenes. Wezwani to dzieło niekonsekwentne i nierówne, mające problem z wyważeniem poszczególnych składników, czego efektem jest mozolne tempo, być może nie do zaakceptowania przez dzisiejszą publiczność, spragnioną „szybkiego” kina.


Wydania filmu na DVD: